Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Środowisko biznesowe nie wierzy w powodzenie zachęt premiera dla polskiej sieci handlowej

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Krzysztof Januszkiewicz | 2017-09-29 09:14:20
litwa, handel detaliczny, sieci handlowe


Podczas wizyty w Warszawie premier Litwy Saulius Skvernelis zaprosił sieć handlową z Polski do wejścia na litewski rynek, co, w jego opinii, powinno przyczynić się do wzrostu konkurencji oraz spadku cen. Wówczas jednak nie podano nazwy konkretnej sieci. Wg informacji źródła dziennika w rządzie, nie było to jednorazowe oświadczenie premiera, a obecnie „poufnie są kontynuowane rozmowy, omawia się możliwe działania, jednak na razie unika się rozgłosu”. „Kwestie handlowe zazwyczaj są wrażliwe, dlatego rozgłos może zaszkodzić” – stwierdził informator dziennika. Jednak przedstawiciele dużych przedsiębiorstw handlowych wątpią, czy sieć handlowa z Polski mogłaby spełnić oczekiwania premiera i zaoferować taniej niezbędne konsumentom artykuły. Dainius Dundulis, prezes „Norfy”, stwierdził, że oświadczenie premiera może być zrozumiałe, jednak z drugiej strony wszystkim jest jasne, że rynek litewski jest konkurencyjny, a głośne wejście nowego gracza cen nie zmniejszy. „Polacy początkowo również mogą w jakimś stopniu dumpingować ceny. Jednak w ostatecznym rachunku ważna jest korzyść ekonomiczna oraz zysk.” – stwierdził D. Dundulis. Wg niego ceny mogłyby się zmniejszyć, gdyby dokonano zmian w systemie podatkowym, a podatki zostałyby zmniejszone do poziomu w Polsce. Poza tym, wg D. Dundulisa, należy też uwzględnić wiele innych podatków i opłat: np. opłaty za opakowania, podatki samorządowe i in. Gerard Rog, prezes spółki zarządzającej siecią „IKI”, zwątpił, czy możliwość rozwoju dla polskiej sieci na Litwie jest realna. Przede wszystkim dlatego, że rynek litewski jest mały. „Nie zapominajmy, że stawki podatkowe na Litwie są wyższe niż w Polsce, dlatego chcąc tu się umocnić i zarobić początkowo sporo lat trzeba pracować nierentownie. Nie każdy przedsiębiorca na to się decyduje.” – stwierdził G. Rog. Darius Mockus, prezydent koncernu „MG Baltic”, jednego z największych koncernów na Litwie, oceniając wypowiedź premiera stwierdził, że jest to chyba pierwsze oświadczenie premiera związane z gospodarką. „Jednak nie bardzo rozumiem, co przeszkadza Polakom przyjechać i tu pracować, dlaczego potrzebne jest zaproszenie premiera. Przecież rynek jest otwarty! Czy zamierza Polakom zaoferować ulgowe stawki VAT, czy mało mamy handlowców na Litwie?” – skomentował D. Mockus. Laurynas Vilimas, prezes litewskiego Zrzeszenia Przedsiębiorstw Handlowych, stwierdził, iż litewski rynek handlu detalicznego jest intensywny, a potwierdza to wycofanie się niektórych spółek z Litwy w ostatnich latach. „Premier może zaproponować handlowcom z Polski rozważyć i ocenić możliwości wejścia na litewski rynek. Jednak taka decyzja dla przedsiębiorcy składa się z wielu elementów, a władze spośród nich mogą zaoferować tylko stabilne i przewidywalne, reglamentowane aktami prawnymi otoczenie inwestycyjne.” – stwierdził L. Vilimas. (Verslo žinios, 28.09.2017)